Końcowa stacja

Stała na stacji lokomotywa
już ze skansenu, a jeszcze żywa
wagonów do niej nie przyczepili
i tylko tak stali i podziwiali.
Jakie to wielkie zwierzę ze stali,
a ona stała i dyszała
jak by się jeszcze gdzieś wybierał.
A była to stacja końcowa
 gdzie nic nie zacznie się już odnowa.
 
I co na to pocznie mały człowiek,
gdy ktoś mu powie kiedyś koniec?
Ostatni gwizdek oznajmi cisze
więcej słów swoich nie usłyszy !

Nina Malina
17 october 2010 at 11:31

Piekny wiersz Edmundzie.Pozdrawiam

report

An - Anna Awsiukiewicz
17 october 2010 at 12:10

Troszkę smutny:)) od nowa* osobno:)

report

Józef Załuski
17 october 2010 at 21:58

Każdy z nas ma tę końcową stację jedni wysiadają wcześniej a drudzy później.Niestety są i tacy ,którzy przed swoją końcową stacją wyskakują w biegu .Zostałem wprowadzony tymi wersami w smutny nastrój robiąc życiowy rozrachunek.Ale takie już prawo poety - raz radość raz smutek - spowodować u czytającego.

report

Edmund Muscar Czynszak
3 november 2010 at 21:30

Jak całe nasze życia wybrukowane nie tylko dobrymi ale i złymi zdarzeniami .

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register