1 november 2010

poetry

Bozena Nitka
Bozena Nitka

Wspomnienie o Babci.

klatka schodowa nadgryziona zębem czasu
straszyła rozbitym witrażem
i głową lwa na końcu poręczy
ktoś cicho odprawiał w służbówce mantrę

szłam korytarzem
skrzypiały stare schody
wspomnieniami tamtych kobiet
pachniały kościołem i naftaliną
i zeszłorocznymi perfumami

te drzwi niezapomniane
musiałam się wyprężyć
i stanąć na palcach 
by dosięgnąć klamki

drewniany fotel kiwał biegunami
staruszka miała biały kołnierzyk
sukienkę w groszki
i uśmiech dla mnie przeznaczony


gdy odeszła...
ciastka z ubitą śmietaną 
nigdy nie smakowały
już tak samo

Józef Załuski
1 november 2010 at 22:48

Piękne wspomnienia i refleksje nad babci domem,najważniejszy jednak jest końcowy eklerowy akcent. Takie domy niestety przechodzą już do historii.

report

Bozena Nitka
2 november 2010 at 18:38

tak a potem tego Nam bardzo brak... pozdrawiam i dziekuje za komentarz:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register