Płaczemy w ciemnym pokoju
W którym zapomniano zapalić lampę
o tym, że znów śnieg pada i ślisko
młodych latach , wiosennych białych śnieguliczkach
O niemilknącym dzwonie w kościele, rozkwicie bzu w lecie
Płaczemy jak dzieci, którym odebrano zabawkę
W tym urzeczonym świecie, drogę oznaczamy łzami
Rozpaczając nad zmarzniętym kwiatkiem
Wszystko zabrano - spokój , radość, szczęście
Kochanie serce wziąłeś .... lecz nie tych kilka łez
na pożegnanie
(popraw inwesje)// zapalić lampę / w tym urzeczonym świecie, drogę oznaczamy łzami //( likwidacja jednego słowa z -amy) / rozpaczając nad zmarzniętym kwiatkiem// (lepiej brzmi) /lecz nie tych kilka łez //pozdrawiam//:)
report
Bardzo Ci dziękuje :) Za delikatność, za poprawę, za zniżenie się nad tym co piszę Pozdrawiam serdecznie:)
report
ależ drobiazg / co prawda wiem niewiele / a tym co wiem/ się dzielę /;)
report
i to cenię najbardziej :) Dziękuje raz jeszcze :)
report