ALL WORKS Poetry (43)
About me Friends (10)

21 january 2011

poetry

Carrie
Carrie

"Jak umierają marzenia"

po kolei odpadają im skrzydła
jak spróchniałe łyko w stuletnim drzewie

potem drętwieją stopy i rozrywają szaty
nić po nitce więdną niczym kwiaty
w zatrutej ziemi której zabrakło wilgoci

osuwają się samotnie pod powierzchnię
snów i po cichu we mgle przechadza
się śmierć

Withkacy
21 january 2011 at 20:39

warto było poczekać na taki wiersz, bardzo mi się spodobał

report

agnieszka_n
21 january 2011 at 20:52

Wiersz dobry. Nie wiem czy to było zamierzone, ale zrymowałaś: "szaty- kwiaty" ;). Podoba mi się ulotność w tym tekście. Jestem na tak! Pozdrawiam ciepło, Karolinko:).

report

Carrie
21 january 2011 at 20:57

Nie było zamierzone , dziękuję za zwrócenie uwagi Agnieszko :) pozdrawiam

report

Darek i Mania
22 january 2011 at 00:10

bywa że umierają a potem odżywają na nowo -ładnie :)

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
22 january 2011 at 08:53

ciekawy opis

report

dracena
22 january 2011 at 13:17

Marzenia któż ich nie ma,podoba mi się ożywienie marzeń- interesujące

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register