21 february 2013

21 february 2013, thursday ( Piszę, a właściwie to dlaczego? )

„To co najbardziej oryginalne w naturze człowieka, jakże często bywa podyktowane rozpaczą. Zatem ci ludzie, którzy nie mogą znieść udręki życia z tym, co jest, narzucają światu nowe systemy. Twórców interesuje tylko jedno: aby ich systemy były wyjątkowe. Gdyby Hitler urodził się w faszystowskich Niemczech, nie zadowoliłaby go panująca tam atmosfera. Kiedy niepublikowany poeta odkrywa jeden ze swoich obrazów w utworze innego artysty, wcale go to nie cieszy, bo nie kieruje się wiernością obrazowi ani chęcią jego przekazania na użytek publiczny, lecz poczuciem, że nie musi tkwić w takim świecie, jakim jest mu dany, i że może uciec od uciążliwego układu rzeczy w jego obecnej postaci. Jezus zapewne tak zaprojektował swój system, że poniósł klęskę w rękach innych ludzi, bo tak działają najwybitniejsi twórcy: gwarantują straszliwą siłę własnej oryginalności, projektując swoje systemy na ścierną przyszłość. „  -  Leonard Cohen
 
Pewnie zastanawiacie się w jakim celu taki długi wstęp, aczkolwiek postawiłem sobie ostatnio pytanie, właściwie po co tworzę poezję, felietony, recenzje czy też prowadzę wywiady i odpowiedź mnie zaskoczyła ale zacznijmy od początku.
                Swoją przygodę z pisaniem tekstów rozpocząłem w trzeciej klasie gimnazjum, to jest dobre 5 lat temu, wówczas składałem rymowanki o tym co nie pasuje mi w świecie, opisywałem rzeczywistość taką jaką ją wówczas widziałem. Szczerze nie było w tym za grosz potencjału ani nic godnego najmniejszej choćby uwagi, aczkolwiek nijak mnie to nie zrażało. Spotkałem wiele znakomicie piszących osób oraz ich pomocne dłonie i opinie co wiele mi dało. Być może chciałem być raprem, wszak imponował mi Leszek Kazimierczak, być może chciałem być bardziej intrygujący dla pewnych osób które w zasadzie poezji nie lubiły (według badań blisko 90 odbiorców poezji to sami twórcy, reszta to pewnie niespełnieni poloniści), być może wyrzucić z siebie coś co mnie uderzało w otoczeniu, jednak z biegiem czasu uległo to zmianie. Na pewno ewolucja nie była ani łatwa ani szybka, powoli przechodziłem od utworów rymowanych do poezji białej, rozwijałem swój indywidualny styl, unikatowe spojrzenie które w jakiś sposób stało się nie tylko wyznacznikiem ale symbolem całej mojej twórczości. Z miejsca w którym się znajduję muszę przyznać, że były to dobre kroki, nadal opowiadam o człowieku i kierunku jego wędrówki, wątpliwościach, pytaniach, a także irracjonalności współczesności poprzez odniesienie do historii. Staram się również zwracać uwagę na ważne wydarzenia i ich wpływ na jednostkę. Zaangażowałem się również w inne sposoby rozwoju literackiego, powierzyłem się pisaniu felietonów muzycznych, recenzowaniu płyt, a także opiniowaniu wierszy. Rozpocząłem współpracę z wydawnictwami których nazwy nie chcę podawać, ogólnie mocno zaangażowałem się w świat słowa.
Dziś powoli od tego uciekam, doszedłem do ściany której przejście nie wydaje mi się niczym interesującym, pisanie wierszy przychodzi z trudnością, z tworzenia artykułów zrezygnowałem wszak przestało to przynosić radość, wywiady przerodziły się w rozmowy o rzeczach dla mnie ważnych i tych których chcę się dowiedzieć. Odnajdywanie satysfakcji w  podjętych działaniach i dążenie do osiągnięcia w nich jakiegoś sukcesu czy też spełnienia siebie jest motorem napędowym działań, mnie to już nie bawi, zwyczajnie jak dziecko znudziłem się zabawką.
Tutaj dochodzę do odpowiedzi na pytanie, właściwie po co piszę i pisałem?
Bo pozwalało mi to zbudować własny alternatywny świat i spróbować popchnąć kogoś do myślenia, stawiania sobie pytań. Dziś już nie mam ochoty nikogo zmuszać, nie potrzebuje już utopii wykreowanej filozoficznie, a jedynie małej odpowiedzi. Będę więc chodził i pytał, może ktoś wie więcej, a jeśli zaspokojona zostanie moja ciekawość jeśli chcecie podzielę się tym z Wami. Macie na to ochotę?
 
Pozdrawiam,
Michał.


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 8 | rating: 0/12 | report | add to favorite

Comments:

Jestem,  

Pisanie to dzielenie się "sobą" z innymi a to już zależy tylko od Ciebie.Oczywiście zamiast "pisanie" można wstawić parę innych czynności.Pozdrawiam....

report |

Wieśniak M,  

To naturalna ewolucja i większość z nas w ten czy inny sposób ją przeszło, przechodzi albo jeszcze przejdzie. Na różnych etapach albo chcemy mówić i nauczać, albo słuchać i się uczyć lub pomilczeć i zastanowić co dalej. Masz spore doświadczenie jak na tak młody wiek i wiele jeszcze zagadkowych zwrotów akcji w Twoim życiu nas czeka. Pozdrawiam życzliwie :))

report |

Paganini,  

Miło mi, że zaglądacie i czytacie. Oczywiście każdy ewoluuje na swój sposób i wybiera jakieś ścieżki, dziś jestem tutaj, a co będzie dalej to się zobaczy. Mam oczywiście spore doświadczenie jak na swój wiek z pisaniem ale to raczej kwestia szczęścia niż zdolności. Zapraszam do zaglądania do mnie, ja oczywiście będę zaglądał do Was i zobaczymy co czas przyniesie. Pozdrawiam wszystkich serdecznie, P.

report |

alt art,  

rozmawiam; a właściwie, to dlaczego..

report |

Paganini,  

Nad tym pytaniem być może pokłonie się w kolejnym tekście.

report |

alt art,  

poczekam..

report |

jeśli tylko,  

czytam :)

report |

ratienka,  

Oczywiscie, że mam ochotę usłyszeć co, lub kto zaspokoił Twoją ciekawość Michale. Będę zaglądała i cierpliwie czekała. Jesteś bardzo młodym człowiekiem, ale swoją dojrzałością przerastasz (być może), niednego Trumlowicza... Pozdrawiam ciepło. R.

report |



other diaries from: 21-02-2013 ,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register