Nie palę nie jestem gejem

nie palę tytoniu śmierdzi
zatruwa tkaniny w które się ubieram
którymi odsłaniam się od świata
nie lubię nałogowych palaczy
śmierdzą i są bezwolni
 
nie zdradzam żony jestem wierzący
poza tym jest dla mnie piękna
a miłość stanowi podstawę mojego trwania
nie lubię nałogowych kochanków
są obleśnie bezwolni
 
nie lubię dziecięcej pornografii
ohydni są jej propagatorzy
gwałciciele sumień
rzygam w twarz gnojom
są ohydnie obleśni
 
nie lubię parad równości
płciowego wywyższania się nad ulicę
nie lubię zadeklarowanych homoseksualistów
usiłujących epatować nie tą płcią
są obleśni w swojej
wielokolorowości
 
nie lubię jeść kaszanki
krwawi zarżniętym życiem
mam niestrawności
posoka ścieka po dłoniach rzeźnika
nie lubię katów
 
 mam prawo lubić i nie lubić
i mam prawo pisać

oczy jak pustynia
6 july 2011 at 21:35

jessu, taki porządny, że chyba wariat:-))

report

Zofia Welke
6 july 2011 at 21:40

albo waria-n-t:)

report

oczy jak pustynia
6 july 2011 at 21:38

dom poprawy:"zatruwa tkaniny w które się ubieram którymi odsłaniam się od świata " i mam wrażenie, że jesteś na " nie":-).troszkę rozbawił. wybacz:-)

report

oczy jak pustynia
6 july 2011 at 21:38

i nie dom tylko do*

report

oczy jak pustynia
6 july 2011 at 21:41

wariant drugi: no chyba, że sobie jaja robisz to wtedy przymrużę oko (jedno)...:-)

report

Jarosław Jabrzemski
6 july 2011 at 21:44

No i nagadał się Autor, by spłoszyć asekurancką, chybioną puentą.

report

Andrzej Talarek
6 july 2011 at 21:55

czy sobie jaja robie? No,może troszeczkę. To po prostu wyrażenie tego, że mam prawo lubieć i nie lubieć kogo/co zechcę i mam prawo o tym pisać. To taka deklaracja na cześć wolności słowa. Pozdrawiam

report

Andrzej Talarek
6 july 2011 at 21:56

a co do puenty to chyba masz rację, przemyślę. Zacząłem pisać felieton zatytułowany "Związki partnerskie Mielca" i tak mi się skojarzył papieros z gjem

report

issa
6 july 2011 at 22:13

Heh, wiesz, Andrzeju, zdarza się, że dopada mnie jakieś przestraszliwe znużenie miłością, której nie rozumiem: nie lubię, nie lubię, nie lubię, nie lubię, nie lubię, nie lubię. Dobrego:)

report

Zofia Welke
6 july 2011 at 22:19

http://www.youtube.com/watch?v=E_cQNkHFJSc tak mi sie skojarzylo z nie lubieniem

report

issa
6 july 2011 at 22:28

:)

report

Andrzej Talarek
6 july 2011 at 22:32

świat jest piękny. moja żona wytknęła mi, ze piszę tylko o rzeczach wymagających naprawy, które mi się nie podobają, których nie lubię, a unikam raczej spraw pozytywnych. I napisałem taki felieton "Świat jest piękny. O krytyce", oczywiście dotyczący Mielca i jego władz. Pisząc te felietony balansuję jak marny linoskoczek na grubej linie, bo mam świadomość, że jak zechcą, to mi przykopią i koniec pisania. A jednocześnie caly portal, na którym piszę, jest tak optymistyczny i chwalący wszysto, że czasami aż mi się robi cukierkowo. I wtedy aż prosi się by nie lubić, pisać źle o czymś (na co i tak nie mogę sobie za bardzo pozwolić). Wkurza mnie poprawność polityczna, wkurza mnie nijakość społeczeństwa, i wkurza mnie także to, żę nie mogę sobie pozwolić, by to wszystko wywalić prosto z mostu do rzeki, żeby się utopiło albo przynajmniej odpłynaęło w siną dal, bo jestem w tym układzie, jestem jego częścią, nawet jak trochę bardziej świadomą i może nieco uczciwszą. Dlatego uważam że za mało jest "nie lubię|" ale po imieniu, pod nazwiskiem, o poważnych sprawach, a na to prawie nikt sobie nie pozwoli, może Ziemkiewicz.

report

issa
6 july 2011 at 23:15

Nie wiem, Andrzej. Jako i zwykle, przyjrzę się uważniej i wrócę w sprzyjającym czasie.

report

issa
7 july 2011 at 22:22

Jestem, jako obiecałam. I tak sobie myślę, że z zadziwiającą cierpliwością, raz po raz, wracają do nas, gdy jesteśmy we dwoje, te same motywy. I nadal nie wiem. Z jednej strony rozumiem Twoją niechęć do lukru w roli sensu i chęć wyrażania nielubienia. Z drugiej, im jestem starsza, tym częściej wydaje mi się, że na świecie jest wystarczająco dużo biadolenia, rozczarowania, pretensji do losu itd., itd., bym ja nie musiała dokładać się do puli. Wolałabym też nie osądzać - nie mnie wiedzieć, co ostatecznie okaże się dobrem, a co złem - za malutka jestem. Tak czy inaczej, chyba nie powiedziałabym, taka, jaka jestem dziś-teraz, "nie lubię nałogowych kochanków". Najwyżej, jeśli już: "nie lubię nałogowych miłostek". Niby drobna różnica. Ale dla mnie zasadnicza. Uczynek. Nie - człowiek. Pozdrawiam.

report

Darek i Mania
7 july 2011 at 22:51

ostatnie dwa wersy to jakby obrona tego wiersza przed czytelnikami

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register