4 czerwca 2011
poezja
Smoczki
Zacząłem krzyczeć i wrzeszczeć, urządzałem ciągłe pobudki bo zmienili sutki na gumki. Musiałem się poddać - głód zrobił swoje. Teraz wybieram smoczki, albo mi się tylko wydaje.
zawsze zostaje wlasny kciuk:(
zgłoś
Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się
zawsze zostaje wlasny kciuk:(
zgłoś