19 february 2011
poetry
...
w dzieciństwie gazowałam żaby w oparach karbidu a ślimaki obierałam ze skorupek mój brat lubił je nadmuchiwać i rzucać do stawu ślimaki były mu obojętne teraz oboje unikamy kuchni francuskiej bojąc się zemsty
"teraz oboje unikamy kuchni francuskiej bojąc się zemsty" - świetne zakończenie.
report
Prawdziwa jest ta dziecięca, okrutna ciekawość.
ale strach przed zemsta pojawia sie dopiero jak uchodzi poczucie panowania nad rzeczywistoscia i wszechmocy...
Ciekawe dzieciństwo, dobry aparat z tego brata :) Wiersz poprawia nastrój :)
Ten przenosi w czasie, opprawia nastrój :)
poprawia Witku :) cieszę się
ja jej unikam z tego samego powodu, dla którego ty mordowałaś w tak przemyślny sposób
You have to be logged in to use this feature. please Register
"teraz oboje unikamy kuchni francuskiej bojąc się zemsty" - świetne zakończenie.
report
Prawdziwa jest ta dziecięca, okrutna ciekawość.
report
ale strach przed zemsta pojawia sie dopiero jak uchodzi poczucie panowania nad rzeczywistoscia i wszechmocy...
report
Ciekawe dzieciństwo, dobry aparat z tego brata :) Wiersz poprawia nastrój :)
report
Ten przenosi w czasie, opprawia nastrój :)
report
poprawia Witku :) cieszę się
report
ja jej unikam z tego samego powodu, dla którego ty mordowałaś w tak przemyślny sposób
report