ALL WORKS Poetry (22)
About me Friends (12)

19 february 2011

poetry

ag.
ag.

...

w dzieciństwie
gazowałam żaby w oparach karbidu
a ślimaki obierałam ze skorupek
 
mój brat lubił je nadmuchiwać i rzucać do stawu
ślimaki były mu obojętne
 
teraz oboje unikamy kuchni francuskiej
bojąc się zemsty

SHADOW
19 february 2011 at 20:30

"teraz oboje unikamy kuchni francuskiej bojąc się zemsty" - świetne zakończenie.

report

Wanda Szczypiorska
20 february 2011 at 10:45

Prawdziwa jest ta dziecięca, okrutna ciekawość.

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
20 february 2011 at 10:51

ale strach przed zemsta pojawia sie dopiero jak uchodzi poczucie panowania nad rzeczywistoscia i wszechmocy...

report

Truskawka
20 february 2011 at 22:05

Ciekawe dzieciństwo, dobry aparat z tego brata :) Wiersz poprawia nastrój :)

report

Withkacy
21 february 2011 at 12:18

Ten przenosi w czasie, opprawia nastrój :)

report

ag.
21 february 2011 at 19:59

poprawia Witku :) cieszę się

report

Rafał Muszer
28 february 2012 at 03:53

ja jej unikam z tego samego powodu, dla którego ty mordowałaś w tak przemyślny sposób

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register