Prose

Grain
PROFILE About me Friends (5) Poetry (364) Prose (9)


4 july 2022

Walentynki

Przez ponad trzydzieści pięć lat nie usłyszałem od niej złego słowa. Zapewne zejdzie z tego świata, nie wiedząc, że na przygranicznym bazarze często powtarzałem, że handel ten wybitny niemiecki kompozytor, improwizator, potrafi być bezlitosny jak moja teściowa.
 
Padaka, Bogulek Bogulek koło południa, jako pierwszy miał początek. Sprzedał dwa tuziny fig. Pakiet białych i kwiatuszkowych.
- Jemu co dzień dyga w gaciach – rzekłem do ogółu zazdrosnych i powątpiewających.
 
Tego dnia musiała pojawić się nazwana przeze mnie sprzedawcą roku, pielgrzymująca akwizytorka kilku firm kosmetycznych.
- Może kupi pan żonie perfumy albo jakiś dezodorant.
- Coś na spierzchnięcie warg mniejszych pani znajdzie – udałem zainteresowanie.
Wyjęła kilka szminek, zaczęła odkręcać, zachwalać niepokojące kolory. Zaproponowała jeszcze krem do nawilżania ust. Tego było za wiele, powiedziałem grzecznie:
- Ona i tak nigdy na to nie pójdzie.




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






wybierz wersję Polską

choose the English version

Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1