30 maja 2018

poezja

zingara
zingara

smagnięte

na ostatniej kartce zapisałam genialną myśl,
uśmierzyła ból 
nieśmiałość i czystość zjednały się z nocą
(po wieloletniej walce nadeszło zespolenie
najdoskonalszy rozejm)

podwijaliśmy mankiety, by odsłonić 
nasze malutkie stygmaty 
stanowiły wabik
krew - wystawiona na pożarcie wilków

myśleliśmy o symbolach
które wykraczają poza duchowość 
na przykład takie wytatuowane hieroglify - niby nic, 
a jednak - ogień w nich, tęcza i zdrój.

albo zielone ogniki wtopione w pergamin 
zachłannie pochłaniały przestrzeń, można by rzec 
wgryzały się w idealną strukturę.

znaczenie - czyste jak biel
która przybrała kolor popiołu 
podałeś pióro z wyschniętym atramentem 
nic z tego
nie zabazgrzę ani jednego przeklętego słowa 
na swoich prochach

alt art
30 maja 2018 o 17:17

dochodząc wniosków niestrudzenie uciekających..

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
30 maja 2018 o 22:13

wyschniętym atramentem nie da się zabazgrać :) Interesujące wierszydło :)

zgłoś

ApisTaur
31 maja 2018 o 16:13

raz rzucone słowa odbiją się echem / jak kto je odczyta będą pamiętane / wieloznaczność znaczeń pana boga śmiechem / później tylko cisza z nicością nastanie//:)

zgłoś

zingara
8 czerwca 2018 o 22:27

dziękuję za komentarze

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się