28 maja 2018

poezja

zingara
zingara

Wielokropkowo

Ewa chodzi po pustym pokoju,
pomimo tego potyka się o meble.
otwiera i zamyka drzwi

wpuszcza świeżostęchłe powietrze
– przesiewa niczym żyto. śpiewa i płacze 
zdejmując białe rękawiczki, 
pochłania wzrokiem księżyc

nie pachnie kwiatami; więc po coś głupia
schodziła na dno piekła, 
przywoływała swojego pisarczyka

opisuje wiatr - 
nie sposób zamknąć go w dłoniach

alt art
28 maja 2018 o 12:38

w leksykonie prawdziwnego woluntarysty nie występuje nie sposób..

zgłoś

AS
28 maja 2018 o 16:13

pozdrawiam :)

zgłoś

zingara
30 maja 2018 o 17:07

dziękuję

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się