Nierozważnie obudziłeś moją śpiącą kobietę
zatańczyła, zaśpiewała
śmiała się beztrosko
rozsnuła marzenia, splatać je zaczęła
zakurzone kąty zamiotła
zakrzątnęła się niebezpiecznie
otworzyła dawno nieotwierane drzwi
za nimi zobaczyła tylko twój strach
pusty pokój
uciekłeś spokojny
do lepszego życia
bez ścian
ona zasnąć nie może
ostatni zamykający wers, moim zdaniem, czytelnika pozbawia swoją oczywistością możliwości głębszej interpretacji..... Tytuł ???... Drzwi !!! ( jak krzyczano by za kimś kto wyszedł). Powodzenia. odpowiedz na ten komentarz | zgłoś | usuń
zgłoś
Rzeczywiście tytuł jest adekwatny, nie wpadłam na to. Co do ostatniego wersu to pomyślę. Dzięki
zgłoś