wdarłeś się w moje życie jak tornado
nie pytałeś nawet o zgodę
podmuchem oddechu
sprawiłeś że stałam nago
ubrałeś mnie w oczekiwanie
na ramiona zarzucając
dreszcz rozkoszy
z dłoni biustonosz zrobiłeś
a język mi wplotłeś
we włosy
biodra otuliłeś biodrami
ramionami oplotłeś szyję
ustami doprowadziłeś do ekstazy
nawet nie wiem
czy jeszcze
żyję
to prawie jak science fiction, i obawa o własne życie. na nie
zgłoś
a język mi wplotłeś we włosy łonowe;P
zgłoś