Łabowa 1 marca 1990 roku ułożyła śp. Anna Mąka "Konwalia"
Złocą się kaczeńce
Na zielonej łące,
A z nieba jasnego
Ogrzewa je słońce.
A obok mej chatki
Kwitną także bratki
W tęczowych kolorach
Żonkile, bławatki..
I grają w zielone.
Żabie oczka modre
Z niezapominajką
W ciepłym nieba skłonie.
A hen hen pod borem
W cichym zagajniku
Sasanek bez liku
Wychylają główki do świtu.
Skowronek pod niebem
Swą melodię śpiewa.
W takt jego melodii
Wtórują mu drzewa.
Ach jakaż to radość
Słyszeć takie śpiewy,
Bo w sercu się koją
I smutki i gniewy...
Napawa optymizmem ...cokolwiek to nie jest:-))))
zgłoś
Zaduszki wcześniej w tym roku? Nie rozumiem celów publikacji. W gronie rodzinnym ma prawo cieszyć, urzekać, ale wychodzić tu? No przecież to prościutkie, naiwne a i z autorką to raczej sobie chwilowo nie pogadam. Ponad wiek temu Kurpiński zbierał folklor, Tetmajer się nim zachwycał, Szymanowski, Gloger, ale zdaje się że już nie żyją. Ukłony, bym złożył ale nie wiem komu. PS. Odnoszę się do obu wierszy.
zgłoś
Sztuka metodą komunikacji, każdy by chciał, żeby po nim coś zostało, dla mnie ta właśnie prostota jest pięknem, a śmierć nie pochłania tego, co stworzyliśmy za życia :) podoba mi się, że tu są te wiersze. A Babcia Hanka zza Grobu też na pewno by się cieszyła! Pozdrawiam!
zgłoś
Ostrożniej z terminologią. Jednym palcem obalę takie stwierdzenia o "każdym". Rozumiem, że sztuk naiwna ma swoich adoratorów. Był czas, że miastowe pany chłopskie odzienie ubierali, budząc zdumienie i śmiech samych chłopów. Ja nie podejmuję się kreować mody. Zostawiłem jedynie kilka pytań i babcia, wróć! Wnuczek odpowiedział. Poczekam co zrobi po naszej rozmowie. Babcia z za grobu się cieszy. Możesz to jakoś udowodnić?
zgłoś
A możesz udowodnić, że nie? :)
zgłoś
Zapraszam na pierwszy z brzegu cmentarz.
zgłoś
Dziękuję, na pewno wpadnę. Może nawet na dłużej.
zgłoś
Nie wątpię. :>
zgłoś