Tyle dni ich szukałam,
tyle razy te ściany
po omacku obeszłam.
I chyba już nie mogę.
Jak ten pokój ze mnie szydzi,
jak bawi go ogromnie,
że od tygodni za klamką chodzę.
Klamka po klamce,
co rusz otwieram
same okna po drodze.
Tyle dni ich szukałam,
tyle razy te ściany
po omacku obeszłam.
I chyba już nie mogę.
Jak ten pokój ze mnie szydzi,
jak bawi go ogromnie,
że od tygodni za klamką chodzę.
Klamka po klamce,
co rusz otwieram
same okna po drodze.
ale są okna..
zgłoś