w poszukiwaniu sekund na krawędzi
uciekasz w życie wypełnione wierszem
między strofami małe tęsknoty
nie dają śnić po dwudziestej czwartej
kawie zwiastującej świt układasz
kolejne miniatury widziane inaczej
z perspektywy sennych inspiracji
jakim prawem znikają krajobrazy
nie mam pretensji
przecież w myśl istnienia jesteś poetką
jak ptak w klatce zaledwie ćwierkając
prosze tylko o odrobinę miejsca
w twojej błekitnej przestrzeni zapominam
że istnieje szara rzeczywistość
mów do mnie słowami ucieczek
:)
zgłoś
:)
zgłoś
pierwsza prawie jakby o mnie:))))
zgłoś
:)
zgłoś
I o mnie, z tym, że nie na pewno;))) Świetny wiersz Kajusie!! Dobrego :)))
zgłoś
dzięki Dal :))) równie dobrego ;)
zgłoś
jak zwykle zachwycasz
zgłoś
:)))
zgłoś
a może krajobrazy to tylko próby stworzenia własnej przestrzeni gdzieś pomiędzy albo na krawędzi sekund i każda z tych prób fiaskiem jedynie bo ciągle zbyt mało przestrzeni i zbyt wiele do wypełnienia?
zgłoś
a może nie :)))
zgłoś
a może nie, tak tylko jakaś myśl przeleciała sobie...
zgłoś
:))) :*
zgłoś
chciałabym umieć pisać i ubrać wszystko w taki sposób jak Ty to robić :))
zgłoś
myślisz, że ja tak kiedyś umiałem? ... nadal próbuję :)))
zgłoś
to masz we krwi, cały czas Ci bulgocze :)))
zgłoś
:))) krew nie woda :)))
zgłoś
tylko nie wiem co ja tutaj robię z głupotami, które ośmielam się zamieszczać... :))) Przy okazji dziękuje wszystkim, którzy są mi przychylni ::)) Wesołych Świąt !
zgłoś
doremi przestań, to nie są żadne głupoty, i nie zrażaj się tym co niektórzy mówia, to jest Twoje, dlatego jest piekne, a warsztat? to przyjdzie z czasem :)))
zgłoś