opuszczam dom
jeszcze
okienne szyby pamiętają dotyk moich palców
poszarzałe ściany rysują kontury obrazów mebli
z kątów wychodzą
wspomnienia szczęśliwych chwil
znajomo skrzypi podłoga pod stopami
drzwi otwierają się lekko
wiodą do wyjścia
gasną ostanie światła
coś się kończy
nie dotrzymałam słowa
nie będziemy razem aż do śmierci
odeszłam przedwcześnie
trudna decyzja, ładny przekaz :)
zgłoś
pomarudzę Ci Alicjo trochę;) / "rysują zarysy" to takie masło maślane, proponuję "rysują kontury"/ "podłoga pod stopami znajomo skrzypi"- chyba lepiej / całośc ok // bezpowrotne rozstania / tchną nadzieją na spotkanie / w innym wymiarze //Pozdrawiam//:-)
zgłoś
dziękuję za uwagę - faktycznie lepiej brzmi :) poprawię
zgłoś