17 czerwca 2013

poezja

Kvasar
Kvasar

Wiosna w Andach

"... oddal wszelkie przeszkody,
wewnęrzne, zewnętrzne i ukryte w drodze do celu"  (z modlitwy buddyjskiej)


Chciałbym opowiedzieć o pięciorgu
co stało się trojgiem
ale jak wyrazić swoją szczerą rozpacz?

Chciałbym opowiedzieć o zgubie
o smutku i stracie żalu i odpłacie
lecz to tony zbyt płytkie
żałosne trywialne
wobec wciąż Nienazwanego
nie ośmielę się wyśpiewać tego

Banał dni które spędzam
prostota rzeczy które nazywam
jest najlepszym lekarstwem
Na wszystkie wielkie uczucia

Leczy na równi miłość i nienawiść
wielką radość i bezdenny smutek

Utarty schemat dnia każdego
Wskazuje wyraźnie
konstrukt wewnętrznego szkieletu

Możesz nadal spokojnie przeżuwać
swój dawno czerstwy kawałek
i tak
Nikt i nic co żyje 
na pewno nie wyjdzie
z tego pokoju

alt art
17 czerwca 2013 o 19:09

może na harfie; na strunie gie..

zgłoś

Kvasar
17 czerwca 2013 o 19:14

i D... ;) a mam tylko klarnet.

zgłoś

Leszek Sobeczko
21 czerwca 2013 o 01:52

do "uczucia" wiersz płynął /chociaż i tam mam uwagi/, później stracił impet i szkoda mi tego zmarnowanego potencjału, ale jest o niebo lepiej jak w poprzednim.co dobrze rokuje, ale to tylko moje czytanie, subiektywne

zgłoś

Jaro
21 lipca 2013 o 09:55

nie to żeby wszystko mi się podobało ,ale czyta się:) a klarnet zacny jest:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się