Zmiana sposobu prezentacji
~
1 ~
Było
południe, gdy drzwi do niewielkiego mieszkania
otworzyły się i po chwili zamknęły z głośnym trzaskiem. Młoda kobieta
weszła do kuchni. Na blacie położyła torbę, którą ostrożnie zdjęła z bolącego
ramienia. Jej twarz jednoznacznie
wskazywała, że niemalże pada ze zmęczenia. Odruchowo postawiła wodę na kawę z
nadzieją, że chociaż odrobinę ożywi ją.
Milena
wiedziała, że potrzebuje snu. Od prawie 30 godzin była na nogach i przez ten
czas nie miała ani sekundy na zmrużenie oka. W planach na najbliższą przyszłość
miała wypić kawę, wziąć długi prysznic i chociaż na chwilę położyć głowę na
poduszce. Na domiar złego czuła się, jakby miała zderzenie z ciężarówką. Prawe
ramię rwało ją bez przerwy. Na lewym kolanie miała siniaka wielkości Azji.
Miniona doba jednym słowem nie należała do jej najprzyjemniejszych.
Za
pewne zrobiłaby tak, jak sobie zaplanowała, gdyby nie nagły dźwięk telefonu
informujący o nowej wiadomości. Na wyświetlaczu jej nowego, w tym roku już
czwartego telefonu mrugała niecierpliwie koperta, a pod nią informacja, że
właśnie dostała MMS. Nie wiele myśląc otworzyła wiadomość i zamarła. Kubek z
kawą rozbił się w drobny mak na kafelkach w kuchni. Na małym wyświetlaczu
pojawiła się dosyć ładna, młoda kobieta. Mogła mieć (...)
--- cały tekst ---
Czerwony Kapturek (wersja współczesna)
W pewnym niewielkim miasteczku mieszkała młoda, zaledwie paro nastoletnia dziewczyna. Chociaż była bardzo ładna to nie jej uroda była przyczyną powszechnego zainteresowania. Jej czerwone włosy przypominały płomienie, które kontrastowały
z alabastrową cerą. Zielone, kocie oczy podkreślała czarną kredką. Ubrania, które nosiła często wywoływały oburzenie oraz krytykę ze strony innych mieszkańców miasteczka. Często nie potrafiła się zgodzić z opinią innych na swój temat. Uważała, że każdy kto ją zaczepi będzie krytykować jej styl oraz namawiać na jego zmianę. W tłumie łatwo było ją zauważyć, ponieważ jej czerwone włosy wyróżniały się na tle czarnych, brązowych i złotych głów. To właśnie kolor włosów był przyczyną, że rodzice nazywali ją żartobliwie Czerwonym Kapturkiem. Bardzo szybko określenie to przyjęło się również wśród sąsiadów oraz innych mieszkańców miasteczka.
Jej awangardowy styl bycia nie był jedyną cechą charakterystyczną Czerwonego Kapturka. Dziewczyna obawiając się kolejnej przykrej rozmowy z mieszkańcami miasteczka wybierała okrężne uliczki pogrążone w cieniu wielkich budynków. Nie były to najbezpieczniejsze miejsca, ponieważ rzadko można było tam spotkać jakiegoś przechodnia. Czerwony Kapturek krążył nimi mimo licznych ostrzeżeń rodziców oraz Babci, którą dziewczyna kochała najbardziej na świecie.
Babcia mieszkała dwie dzielnice od swojej (...)
--- cały tekst ---
