Ziemia pęka oczekiwaniem wiosny,
wypuszcza zielone nadzieje.
Czekam wraz z ziemią.
A przecież to dopiero luty.
Z niepokojem wdycham powietrze
nagrzane już słońcem,
ale nie pachnące jeszcze
jak należy wiosną.
Podobno gdzieś wróciły bociany.
Ale nie widziano jeszcze
jaskółki, ani skowronek
śpiewem nie obudził nieba.
Nie zmroź naszych nadziei
mała sugestia / proponuję "ziemią" na "nią" zamienić / unikniemy wtedy echa -ziemia-ziemią-/ a sens zachowany będzie/ decyzja autora / pozdrawiam//
zgłoś
Hmm... Wydawało mi się, że "nią" było by zbyt niejednoznaczne. Mogło by się bowiem odnosić i do ziemi ale i do którejś z "zielonych nadziei", a w końcu i do wiosny. I dlatego zostało "ziemią". Ostatecznie nie jest to takie rażące powtórzenie bo mamy "ziemię" i "ziemią".
zgłoś
do dolinki jaskółki jeszcze nie dotarły, ładnie z nadzieją ...
zgłoś