Zmiana sposobu prezentacji
Przejrzyste odbicie na szybie.
Domy, drogi, pola, łąki, lasy, góry, doliny.
Ciemności, jasności , szarości.
Znaki, drzewa, liście, chmury, dymy.
Ludzi, nieba, gwiazdy.
W sobie widzę
We wstecznym lusterku
pospiesznie przemijalne:
miejsca, zdarzenia, słowa i twarze,
Które zechcę z rozumu,
nie z serca pamięci (wy)marzę
Jak powietrze
przyjęto że jestem
Byłem - jakżeby inaczej
może będę ?- no raczej
Chociaż jeszcze mnie nie ma
ale za to wątłe odbicie cienia
Wśród powielanych kopii ideału
wychodzącego z mody pomału
Siebie trzeba od nowa zrobić
postać zupełnie inną stworzyć
jak choinkę kolorowo ją przyozdobić
Ja zwyczajnie niedostrzegalny
Zupełnie przejrzysty niewidzialny
Jak w najdalszym oknie szyba
nikt nie wygląda przez nią chyba
Jak bystro płynący
potokiem czas
brzegi młodości rwący
przemijający nas
