Anna Kacewicz
WSZYSTKIE PRACE Poezja (1) Proza (1) Dziennik (3) Fotografia (1)
O autorze Znajomi (3)

Zmiana sposobu prezentacji

21 września 2012

proza

Anna Kacewicz
Anna Kacewicz

Elizabeth

Dawno temu w Królestwie Dobra i Zła wybudowano gospodę, duży budynek z ciemnej solidnej cegły. Gospoda znajdowała się w centrum miasta w pięknej dzielnicy. Przybywało do niej dużo podróżników, zwykłych pijaczków, złodziei, żołnierzy, handlarzy. Spotykali się tam aby omówić ciemne interesy. Właściciel słynął ze swojej hojności i chamstwa,dobrego gustu i smaku. Pracowali u niego najlepsi kucharze i przepiękne kelnereczki,a wśród nich Elizabeth.
 Elizabeth miała młode,delikatne ciałko,jędrne piersi,cała pachniała łąką pełną słodkich kwiatów. Poruszała się cudownie z gracją,a każdy na jej widok ślinił się i marzył o pocałunku.
Od czasu do czasu pojawiał się tam żołnierz ze swoimi ziomkami-Wina ,dużo wina będziemy pili i świetnie się bawili-krzyczał żołnierz. Oboje ona i on traktowali siebie całkiem zwyczajnie ,bez jakichkolwiek emocji,bez uczucia. A może zerkali na siebie nie pokazując nic po sobie?Tak Elizabeth zerkała na niego i myślała sobie:"co za burak,okropny,wszystkie kleją się do niego. Co one w nim widzą?"Takie zerkanie trwało jakiś czas. Zaczęła go nawet lubić,aż raz stało się coś dziwnego.
-Możesz zapytać się tego marnego kucharza cóż takiego wspaniałego może dzisiaj raczy zrobić?-mówiąc te słowa spojrzał na nią tak,tak że aż zaparło jej dech. Spojrzenie trwało sekundę lub dwie ale w tym momencie zatrzymało się wszystko. Odwróciła wzrok, (...)

--- cały tekst ---

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się