i tak spaść
krzykiem w ciszę
kroplą w ocean
w domku w laskowie z furtką do lasu ręka ślizga się po korbie studni do plusku wody w wychodku z serdudszkowym judaszem roznosi się sosnowy zapach podpłomyk na sodzie dochodzi na ogniu ryba pluska w stawie
trudno uwierzyć
w bycie po prostu
a mówiłaś, że codzienność niweluje zapachy..
zgłoś
Trafił mi się uważny czytacz, dzięki. To tylko zapis chwili, a ta jest zmienna Szkoda, że Twoi bogowie, narodzili się i milczą. Może mają coś ciekawego do powiedzenia?
zgłoś
nie bywamy u siebie..
zgłoś