10 czerwca 2014

poezja

utleniona
utleniona

*** ( I tak spaść)

i tak spaść
krzykiem w ciszę
kroplą w ocean

w domku w laskowie z furtką do lasu ręka ślizga się po korbie studni do plusku wody w wychodku z serdudszkowym judaszem  roznosi się sosnowy zapach podpłomyk na sodzie dochodzi na ogniu ryba pluska w stawie

trudno uwierzyć
w bycie po prostu

alt art
10 czerwca 2014 o 16:07

a mówiłaś, że codzienność niweluje zapachy..

zgłoś

utleniona
10 czerwca 2014 o 16:19

Trafił mi się uważny czytacz, dzięki. To tylko zapis chwili, a ta jest zmienna Szkoda, że Twoi bogowie, narodzili się i milczą. Może mają coś ciekawego do powiedzenia?

zgłoś

alt art
10 czerwca 2014 o 16:22

nie bywamy u siebie..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się