8 września 2014

poezja

Maria Kieś
Maria Kieś

Przygoda

I płynęłam wzdłuż liny promowej
goniąc białego ptaka – żaglówkę
prom został zatrzymany zdziwiony
że dwa razy odmówiłam pomocy
lecz płynęłam w kapeluszu w kwiaty
myślałam że zdążę przed zmęczeniem
chwytam jednak rzucone koło i linę
oto jestem z powrotem i płynę

alt art
8 września 2014 o 10:19

mi tam w granatowej fedorze i nie znając, co to zmęczenie..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się