|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (7) Dziennik (3) Fotografia (10) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (3) O autorze Znajomi (3) | |
Zmiana sposobu prezentacji
Jak się bronić przed
bezradnością
Gdy twój hamulec źle
ustawiony.
Mówisz „tu jest moja stacja „
Czas wysiadać, a ty jedziesz dalej
bez przesiadki na inną stację.
Na boczny tor w inną stronę
na innym peronie w mrocznym tunelu
ciemnością ustawionym.
Bezradnie patrząc gdy nie masz siły
przejść na drugą stronę
by zmienić swą stację.
Dobiegam
do końca swojej ścieżki ,
moje ciśnienie skacze jak żaba na gumce, wstałam rano o 7.00 bo muszę iść
zrobić badania wyniki,zgodnie z obietnicą daną lekarzowi biorę garść leków od wszystkiego tzn,nadciśnienie , przeziębienie zapalenie płuc, stany zapalne reumatyczne powikłania i zapalenie nerwu twarzowego, które nie bardzo chce ustąpić,
sprawdzam ciśnienie codziennie . Na początku spadało , a po wczorajszej wędrówce po moją pralkę na wieś i przemęczeniu się , widzę ze podskoczyło znów w górę. Przecież wzięłam leki , dlaczego znów wskoczyło. Siedzę i patrzę na ten, aparacik i zastanawiam się , czy iść robić te wyniki , czy zostawić to tak jak
jest. Prawdopodobnie zrobię sobie kawę i znów nigdzie nie pójdę. W dołku mnie gniecie , kawy się chce , menzurka z moczem stoi na półeczce, a ja – jak zwykle zastanawiam się czy skazać siebie na pożegnanie się z tym światem, co ważniejsze jest w tym moim pustym życiu. Zastanawiam się nad tym czy w piecu napalone, czy to że kawy nie wypiłam, ile papierosów wypaliłam , obiecując
lekarzowi że po woli ograniczę palenie, czy psa wypuścić na podwórko, bo prawdopodobnie chce siusiu. Właśnie słyszę z sąsiedniego pokoju , jego ciche popiskiwanie – „już wstałem z pod pierzyny nie spię, choć wypuść mnie bo chcę do
Ciebie , otwórz mi drzwi i wypuść mnie. Jakie to całe moje szczęście że on tu (...)
--- cały tekst ---
No i stało się , tak się broniłam przed chorobą, a tu
niestety nie dało się od tego uciec. Wszystko spadło mi na głowę jednego dnia.
Co prawda dla mnie 13ka, nie była nigdy feralną cyfrą ,
raczej była szczęśliwą cyfrą, która mi przynosiła raczej szczęście jak nieszczęście
, ale dnia 13lutego obudziłam się rano ze zmarzniętą głową aż do samego mózgu.
W mieszkaniu było zimno piec nie nadążył ogrzewać całego pokoju , mróz na
szybach a moja wersalka stała pod samym oknem, po mimo tego że spałam pod
pierzyną i kocem , moja głowa zmarzła
tak jakbym była na podwórku a w płucach zamieszkały świstaki. Moja cała choroba
nie była widoczna od razu, tylko bolała mnie strasznie zmarznięta głowa i
świstało mi strasznie w płucach. Poszłam z rana po drzewo do składziku , zapakowałam
koszyczek i wracałam do domu , wołając mojego pieska zagwizdałam na niego,
chciałam go zawołać do domku, a tu niespodzianka, czuję że to gwizdanie mi nie
wychodzi, gwiżdżę i gwiżdżę i czuję że moje usta odmawiają mi posłuszeństwa, a
zamiast gwizdu słyszę tylko jakieś fiu, fiu, fiu, po nosem i nic więcej. Pomyślałam że zmarzłam i moje
usta nie chcą gwizdać. Kiedy wróciłam do domu ktoś do mnie zadzwonił ,
odebrałam telefon i nagle stwierdziłam że ja nie dam rady normalnie wypowiadać
niektórych (...)
--- cały tekst ---
Mroźna zima zawitała do nas na dobre.
Zimno jest w mieszkaniu spać nie mogłam, paliłam w piecach nudziło mi się więc
weszłam na pocztę i otrzymała koment, ze ktoś coś napisał. Tak ogólnie to dawno
mnie tu nie było, zapomniałam hasła i loginy. Zniechęciłam się do ludzi którzy
piszą głupoty. Choć przyznam ze ten serwis podoba mi się, można tu się wyżalić
zabawić w fotografa, lub poetę. Może tyle na początek. Ludzie piszą różne
głupoty głupie komenty pod wierszami, a ja tak naprawdę pisze o wszystkim i dla
wszystkich na różne tematy, przyznam ze dobre rady akceptuję podporządkowuję
się poprawiam ale te złośliwe rady na temat moich wierszy wkurzają mnie. Przecież
nie ma zasady kto i o czym ma pisać, ja uważam ze poezja jak fotografia to też
sztuka przekazane emocje. Ostatnio nie robiłam zdjęć, mam problem ze wzrokiem
jutro idę do lekarza , tracę wzrok w prawym oku, i z tego powodu ma trudności w
robieniu dobrych zdjęć nie chodzę w plenery bo jestem leniwa - tak na
marginesie , chyba nie umiałam robić dobrych zdjęć. Ale cóż zła byłam jak ktoś
moje zdjęcia źle oceniał, a nie pisał co w nich jest złego, co powinnam zrobić,
jak je zrobić by było dobre. Co do poezji nie zgadzam się z wieloma komentarzami
pod zdjęciami. Trudno jest każdemu dogodzić , przecież tutaj jest wielka różnica
--- cały tekst ---
Jest taka drabina do nieba
Do Boga w którego wierzę
Pomóż mi Boże w życiu moim
Być godnym człowiekiem
Odrzuć ode mnie zło które
we mnie mieszka
i zbaw mnie na wieki
Bym godnym był Ciebie
Gdy wyznaczysz mi spotkanie
na tamtym świecie.
Dopomóż mi Boże na ziemi
zanim pokonam szmat drogi do
Ciebie
i zmień moje życie doczesne.
Daj zdrowie dla moich dzieci
i mojej całej rodziny.
Spójrz na nas z niebios
wysokich
I spraw by w życiu naszym
(...)
--- cały tekst ---
