marzenia nasze
razem szły
łąką, słońcem
cykorią przydrożną
codzienność naszkicowałam
pogodną kredką
zupa powszednia
jawiła się świątecznie
upadek z wysokości
błękitu boląco niespodziewany....
marzenia nasze
razem szły
łąką, słońcem
cykorią przydrożną
codzienność naszkicowałam
pogodną kredką
zupa powszednia
jawiła się świątecznie
upadek z wysokości
błękitu boląco niespodziewany....
syndrom ikarosa..
report