28 october 2017

poetry

Gramofon
Gramofon

ludzików od ciula

przyszli wszyscy
był nawet ten mały w śmiesznej czapce
z przypinką 'kocham małpki' obciągał po kryjomu
zieloną kieckę żeby zasłonić swój świński ogonek
Andrzejek był dziwnym dzieckiem więc i jego Bóg
był wyjątkowy
 
nagle ktoś krzyknął
to nie ma sensu
człowiek jest niezborny
stoi przy drzwiach tramwaju a jedzie
aż do pętli to nie ma sensu
 
zaczęli kręcić
palcem którym przed chwilą pukali się w czoło
zatrzymywali ziemię żegnali się w pośpiechu
 
ostatni wylosował starożytną Grecję
zbyt proste nie do wiary
 
chodźmy na rynek pocierać narządy
póki widno póki pełen
lampa już dogasa

Melancthe
28 october 2017 at 20:06

bardzo mi sie podoba chociaz musialam czytac dwa razy :)

report

Gramofon
28 october 2017 at 20:18

To nie grzecz czytać dwa a nawet więcej raza ;) To mi nawet schlebia, bo ja czytam raz wiersze miałkie i porzucam a jak mnie coś zainteresuje i wejdzie w łeb to czytam więcej razy by znależć wszystko co może być zawarte ;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register