25 january 2018

poetry

Misiek
Misiek

Nadzieja

poznał ją już z daleka
wolnym krokiem szła w jego stronę
pośpiesznie wyjął chustkę
aby otrzeć jeszcze łzy wzruszenia
po samotnej walce z losem
wyciągnął ręce na powitanie
i aby złapać  czasy łaskawsze
gdy godzina za godziną tak ucieka
była już
tak blisko a jej duże oczy zielone
rozpraszały serca straszliwą pustkę
która wolno wychodziła z cienia
podeszła i zdławionym głosem
 rzekła tylko to  jedno zdanie


wróciłam aby powiedzieć
że odchodzę na zawsze 

alt art
25 january 2018 at 09:47

czy czasem straszliwa pustka, to nie synonim bezkresnych przestrzeni..

report

Misiek
29 january 2018 at 10:37

może i tak tu się z tobą zgodzę

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register