Lucretia
ALL WORKS Poetry (11)
About me

26 september 2015

poetry

Lucretia
Lucretia

Pierwszy erotyk

Wcale nie bała się duchów.

Deszcz grał uwerturę na oknach
Ogień nie ogrzał jeszcze drewna
Gdy myszy zaczęły swe harce

Wiedziała, że jest już zgubiona
Gdy tylko się tutaj znalazła
Zapach smutku czekał gdzieś blisko

Lecz czar trwał przez chwilę cudowną
Właśnie tu i teraz gdy dłonie
Splątane bliskością niepewną

I usta przestraszone prędko
Brały co im się należało
Bo niebawem miało zabraknąć

I teraz w samotności szarej
Myśli o tych dłoniach i ustach
Co błądziły po nieodkrytym

I marzy by wrócić w to miejsce 
Do myszy i drewna i ognia
I duchów co tam jej pomogły 

Bo każdy pretekst jest dobry.

alt art
26 september 2015 at 11:46

nie każdy..

report

zuzanna809
23 november 2015 at 15:52

.. właściwie to żaden nie jest dobry...ale musimy sobie wystawić "wiarygodne" usprawiedliwienie.....

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register