Chodzi mi o to, że do wszystkiego, co się robi, powinno się dodawać ten tajemny składnik. Chociaż odrobinę. Robić coś z miłością, kapkę empatii dawać. Druga rzecz, że jak się z tym przesadzi, traci się wszystko, włącznie z samym sobą. W dzisiejszych czasach ludzie szybko zapominają o dobrych rzeczach, które zrobił dla nich drugi człowiek. W dzisiejszych czasach pieniądze stały się najważniejsze, a miłość jest uważana za jakąś bzdurkę, ewentualnie za średnio istotny dodatek, niczym modna torebka lub nowy bucik. W dzisiejszych czasach ciężko jest być mną, bo daję wszystko, co mam, a w zamian dostaje nic albo prawie nic.
A reszta składników, to gdzie? :)
report
Chodzi mi o to, że do wszystkiego, co się robi, powinno się dodawać ten tajemny składnik. Chociaż odrobinę. Robić coś z miłością, kapkę empatii dawać. Druga rzecz, że jak się z tym przesadzi, traci się wszystko, włącznie z samym sobą. W dzisiejszych czasach ludzie szybko zapominają o dobrych rzeczach, które zrobił dla nich drugi człowiek. W dzisiejszych czasach pieniądze stały się najważniejsze, a miłość jest uważana za jakąś bzdurkę, ewentualnie za średnio istotny dodatek, niczym modna torebka lub nowy bucik. W dzisiejszych czasach ciężko jest być mną, bo daję wszystko, co mam, a w zamian dostaje nic albo prawie nic.
report
Samą miłością nie da się żyć. I dlatego potrzebne są inne składniki, równie ważne.
report
mój to estragon, ale to chyba inny poziom zauroczenia
report
znaczy się nie ulegasz przedwczesnym zauroczeniom :)
report