19 january 2015

diary

zołzaXXX
zołzaXXX

19.01

Szaleństwa ciąg dalszy. Znów kurtyna idzie w górę - spektakl czas zacząć...
Zmarnowałam ten czas??? Raczej nie. Powinnam byc wdzięczna losowi za to, że dał mi to wszystko. Że pozwolił mi na szczęście, na łzy i na bezdenną rozpacz. Takie właśnie jest życie, prawda?

Od teraz nic nie będzie już takie samo jak kiedyś. Bez Ciebie. Kosztowałeś mnie majątek. Jakąś 1/40 życia. Oszacuję straty, tylko co z tego, jeżeli nie wykupiłam polisy na wypadek dodatkowego zakochania?  Staram się nie tyle zapomnieć, co n i e  m y ś l e ć. Ogólnie stan bezmózgowia jest wskazany.
Czasem mam chęć go udusić. Gołymi rękami. A potem te ręce chcą go przytulić najmocniej jak się da - w sumie to też duszenie na swój sposób...

alt art
19 january 2015 at 12:53

klocki chiba już we worku odkurzacza; nim całkiem się zagubię w następny epizod..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register