28 july 2014

poetry

VVooDoo
VVooDoo

Upał

Żar z nieba
Żar z ziemi
Żar z powietrza

A my w miejskiej betonowej dżungli wegetujemy.

Żar nas oplata
Żar nas jak w piekarniku opieka
Żar otoczenie w saunę zamienia

Żar , żar ....

Wieczór przyniesie deszczu ukojenie /marzenie/
Zmyje popiół żarem stworzony
Opłucze nasze ciała spragnione chłodu i wytchnienia ...

Filip Kaczmarczyk
28 july 2014 at 23:05

Ja już to znam

report

VVooDoo
29 july 2014 at 22:10

Nie wiem skąd chyba, że z autopsji

report

Filip Kaczmarczyk
29 july 2014 at 23:21

Otóż to :)

report

VVooDoo
11 august 2014 at 11:07

:D

report

alt art
29 july 2014 at 09:21

upał rodzi we mnie imperatyw, aby nie przedsiębrać żadnych energicznych kroków..

report

mua
11 august 2014 at 22:25

leniuszek ;))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register