ALL WORKS Prose (4)
About me Friends (2)

16 july 2014

prose

swdr
swdr

Wszystko kiedyś powraca

Świat przestał wyglądać tak, jak wcześniej. Coś, co niegdyś było kolorowe i pełne życia, kuszące przyjemnościami i wzbudzające pożądanie, teraz było czarne, białe lub szare i w połowie procesu rozkładu. Dziewczyny nie smakowały tak dobrze, alkohol nie działał kojąco, sen nie przynosił odpoczynku. Grzechy przeszłości pozostawił za drzwiami, a przynajmmniej chciał żeby tak było. Wychodził co dzień z domu, maszerował do samochodu, jechał do pracy, wracał, jadł, spał, a kolejnego dnia powtarzał to niczym, zaprogramowana maszyna. Mieszkanie w wieżowcu i życie na kupie wijącej się tłuszczy nie polepszało sprawy. Wszyscy byli zatopieni w tej samej somnambulicznej projekcji codzienności.
 
                Do tego jeszcze te cienie. Nie odstępowały go na krok. Zaczęło się od czarnych plam, migoczących w kątach, w odbiciach luster, szyb, gdzieś bliżej i dalej. Ułamki sekund po których był zmuszony szukać wyjaśnień. „Nie spałem dobrze dzisiejszej nocy, wczoraj pracowałem do późna, jestem zmęczony, nie wypiłem kawy, zbyt dużo stresu…” Po pewnym czasie dostrzegał ich coraz więcej.
 
                Jak co dzień wracał z pracy po szesnastej. Jak co dzień wsiadł do windy na parterze i nacisnął wytarty, tłusty przycisk z cyfrą „6”. Jak co dzień spojrzał w okno w drzwiach windy i czekał aż powoli ruszy w górę. Tym razem jednak zaczęła jechać w dół.
 
                Niedługo potem, staruszka otwierając drzwi windy zobaczyła odwróconą plecami, stojącą w koncie postać. Jej ręce zasłaniały głowę i twarz, a ciało było nienaturalnie wygięte. Gdy wyciągnęła rękę w kierunku ramienia mężczyzny, powietrze wypełniło się duszącym, szarym pyłem, który podniósł się gwałtownie z jego rozsypującego się, spopielonego ciała.

LadyC
16 july 2014 at 23:23

O! właśnie Hitchcock wrócił!

report

Jaro
17 july 2014 at 00:06

za mało rozbudowane przyczynowo:)ale to tylko moje logiczne zapatrzenia:)

report

Ananke
17 july 2014 at 17:48

jw. poza tym zaczyna się obiecująco i nagle kończy :)

report

Aśćka
17 july 2014 at 00:08

ścieniał z tej rutyny:):):)

report

swdr
17 july 2014 at 00:18

Może rozpiszmy listę przebojów "co zabiło głównego bohatera"? ;)

report

Jaro
17 july 2014 at 00:27

Chyba Piaskowy Dziadek czyli agent wyszkolony przez Stasi:)

report

Marta M.
17 july 2014 at 00:19

lubię:)

report

alt art
17 july 2014 at 09:17

jeżeli wraca o szesnastej, powinien pieszo na szóste..

report

birczin
26 july 2014 at 12:18

jest w tym jakaś miniatura antyutopii, bardzo mi w tym momencie odpowiada ten prosty, opisowy styl. Jakaś jedna literówka w ostatnim akapicie. Pozdro!

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register