Bazyliszek
19 november 2013 at 18:27

jako dziecko pamietam ich kolorowe wozy, szkoda, ze dzis zniknely:)))

report

Bazylku też pamiętam:)

report

doremi
20 november 2013 at 16:49

też odwiedzałam tabory, spędzałam tam sporo czasu, pochłaniały mnie cygańskie zwyczaje/obyczaje/, zachwycałam się tańcem i dokładałam drewien do ogniska... :))

report

No widzisz Fasolko... Kiedyś chciałam, żeby mnie porwali, by do szkoły nie musieć chodzić:) no i cosik nie wyszło. Do dziś się uczę z marnym skutkiem:)

report

doremi
20 november 2013 at 16:58

masz w sobie tyle życia, radości - nie można mieć wszystkiego Małgoś :)))

report

Życia to akurat mam w sobie coraz mniej:)najwięcej to ostatnio lenistwa. To dopiero choroba Fasolko:)

report

doremi
20 november 2013 at 17:07

wszystko ma swój urok - lenistwo też, ale wczoraj musiałaś się zmobilizować to załatwienia wielu spraw / zakupy, czytanie itp,/, widzisz Małgosiu ,z tym lenistwem wcale nie jest tak łatwo :))))

report

Ta podróż na miotle, poturbowała mi kości. Trzeba było jakieś poduszki Fasolko ze sobą zabrać:)

report

doremi
20 november 2013 at 17:12

Małgosia, ja miękko upadłam, jedz więcej... :))

report

ze mnie też nie anorektyczka, ale może z tą miotłą coś nie tak. Od czasów Bułhakowa za długo pewnikiem w kącie stała:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register