widzisz puste gniazda
w wiosennych ogrodach
żywe krematoria
zadymionych łąk
dziś umiera wiosna
drganiem sinej wody
popieleją lasy
Bogu brakło rąk
milczące obłoki
spuściły już oczy
w wymarłej alei
kona mały ptak
a ja ciebie pytam
życie ukochane
głębokim westchnieniem
dlaczego to tak
musi rozpoczęło się wymieranie antropoceńskie..
report
,, gdzieś tam cichną kolędy o nadziei wszystkich ludzi..."
report
oby nie zbyt wcześnie...
report