27 january 2016

diary

~meryjane
~meryjane

Niech ktoś mi powie, czy to się dzieje naprawdę – opowieść schizofreniczki

Często myślę o tym, jak bardzo pragnę zmian. Czegoś, co pomogłoby mi stanąć na nogi. Ciągle czuję, że w wieku 22 lat przeżywam ostatnie chwile swojego życia, że ono ucieka mi przez palce. Teraz pozostało tylko czekanie na śmierć. Nie mogę pozbyć się tych trąbek z mojej głowy...


Bardzo się spieszyłam i zapomniałam numeru drzwi. Myślałam, że jestem w złym miejscu, ale nie było już odwrotu. Nie mogłam się cofnąć, ktoś za mną stał. Było chłodno i mgliście. Drzewa były piękne. Upiorne, ale piękne.

Od tego dnia nie było momentu, kiedy nie myślałabym o śmierci. Widziałam, jak krew płynie mi z żył. Gdy przechodziłam przez przejście, chciałam żeby potrącił mnie samochód. Wznosiłam oczy ku górze i wybierałam ten, pod który mogłabym skoczyć.

***

/ cały mój tekst można przeczytać w poniższym linku ;) / 

http://www.today.pl/Magda-Sierocinska/Niech-ktos-mi-powie-czy-to-sie-dzieje-naprawde-opowiesc-schizofreniczki-Cmswe

alt art
27 january 2016 at 12:36

połamiemy się szlachetnym chaosem, zagryziemy szampana kawiorem, obiecamy: nigdy więcej nie robić planów; może nie przywali nas niebo..

report

~meryjane
27 january 2016 at 12:56

Niebo przywala w najmniej spodziewanych momentach.. Szlachetny chaos? Ja chyba podziękuję..

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
4 january 2017 at 00:57

lecz pamietaj naprawde nie dzieje sie nic I nie stanie sie nic az do konca...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register