tylko dwie rzeczy nieskończone
ty i ja...
bez zbędnych prób
a dalej już tylko kasztany
magia ludzików
nabitych w zapałki pełne ognia
tak naprawdę
wolę pisać jak najwięcej od siebie
łapiąc w przedbiegach
słońce warte każdej naszej nocy
od kiedy umieram na posągu
prowokujesz
w ogrodzie ostatnim dniem lata
ot takie gadanie
tylko
grunt że piaskownica pełna piasku
od kiedy powoli odrywam się od ziemi
niemożliwe staje się możliwe
to coś jest jak relanium
lepię ciebie
kiedy zaczniemy wypalać..
report
jestem na tak:)
report
Ja również :)
report
i ja :) przy czym najbardziej podoba mi się niejednoznaczność sformułowania "wolę pisać jak najwięcej od siebie"
report