29 november 2014

poetry

Piotr Syn Michała
Piotr Syn Michała

jesteś natrętem

z  koła łowieckiego
wciskach baletki pomiędzy futrynę a drzwi
nigdy nie pukasz nie dzwonisz
 
puchną mi momentalnie palce
więc nawlekam na igłę nitkę
i zaczynam cerować  skarpetki
zaszywam dziury w czapce
 
 i serce
podśpiewując nadzieją
– tym razem szwy okażą się mocniejsze
 
z drugiej strony
– tej od niedomkniętych drzwi
panuje wtedy  straszliwa chińszczyzna
przeciąg demoluje wszystko
 
prócz nagarów osiadających na dnie
tego - co podobno waży 21 gram
 
a co jest najlepszą profilaktyką
chorób  wenerycznych
równie skuteczną
jak pojedyncza prycza
 
lub argument z odwróconych pleców
na sugestię że w tym porożu
jest  mi do twarzy

alt art
29 november 2014 at 10:28

czternaście minut temu pisałem w komentarzu o odwróconych plecami..

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
29 november 2014 at 11:40

"w tym porożu jest mi do twarzy " - wyobraziłam sobie :))) wciskach?

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register