lUmI
ALL WORKS Poetry (36) Graphics (6)
About me

20 august 2014

poetry

lUmI
lUmI

Pasztet z chwili

Monika liczy żebra z dołu
do góry.
Dociera do piersi. Jest fajnie.
 
Lubię na nią patrzeć
i podobamy się sobie jak nigdy,
jak w miłości albo przytulnym pokoju.
 
Całuję mięciutki, słodki pyszczek maskotki,
pachnie cukrem i wanilią. Broda i szyja
smakują krowim mlekiem. Halka przeszła stęchlizną,
jest jak w starym kinie,  w pierwszym rzędzie.
Ekran krochmalony, łamie sceny w mirażu.

Marta M.
20 august 2014 at 14:51

wyborny ten pasztet...przeczytałam z przyjemnością.

report

lUmI
20 august 2014 at 15:17

super

report

alt art
20 august 2014 at 15:02

suche języki pozostają w gardłach..

report

lUmI
20 august 2014 at 15:17

mokre tańczą oberka

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register