9 august 2012

poetry

Patrycja
Patrycja

drewniane pudełko

Łyk poranka
w nieostudzoną pierś,
włosy jeszcze figlują z Jaśkiem,
ale on jakby stracił zapał zdobywcy.
Na poręczy Halka,
zgięta w pół,
w pudełku trzyma resztki estrogenu.

I cóż więcej w tej ciszy widać?
Może okien wydrapane oczy.

Szafranka
9 august 2012 at 09:17

"Łyk poranka w nieostudzoną pierś, włosy jeszcze figlują z Jaśkiem..." :)

report

deRuda
9 august 2012 at 09:19

prawdziwie poranny

report

Jerzy Woliński
9 august 2012 at 09:27

wczesny radosny poranek:)

report

ezo**
9 august 2012 at 18:43

może wydrapane oczy okien? :)

report

alt art
10 august 2012 at 09:08

przed użyciem wstrząsnąć..

report

Darek i Mania
20 august 2012 at 08:46

polubiłem ten wiersz

report

AGIZ
4 september 2012 at 15:39

[i]I cóż więcej[i]..dodać

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register