ALL WORKS Poetry (83)
About me Friends (5)

16 february 2012

poetry

MarkTom
MarkTom

Markety

Piękne mamy dziś markety
lecz rozsądku brak niestety
pędzą wózki mkną koszyki
zewsząd podziw i okrzyki

Tu promocja.. tam gratisek
biegnie każdy chytry lisek
wszędzie tłok i wielka zgraja
ale jaja ,ale jaja

Pełne półki zapraszają
a ludziska się ciskają
czy niedziela czy też środa
no bo szansy stracić szkoda

Dzisiaj będzie degustacja
a więc zbędna jest kolacja
tu ciasteczko tam kiełbasa
dla chudego i grubasa

Tam cukierek..tutaj kawa
ależ przednia jest zabawa
brzęczą kasy... w tłum ogonka
na głupiego jest nagonka!

Żyd się cieszy tłum szaleje
a konsorcjum wciąż się śmieje
wypompować z kraju kasę
i w maliny wpuścić masę

Więc kupujcie hej ziomkowie
jeśli pusto macie w głowie!!


Świadomość społeczna jest ponad rozumem jednostki.

szybcia
16 february 2012 at 15:00

tu spróbujesz,tam spróbujesz-prędko głodu nie poczujesz ...:)

report

budleja
16 february 2012 at 15:21

świetny, lekki, fajnie się czyta, ale gdzie kupować, jak zniszczyli nasz rodzimy handel?:))

report

MarkTom
16 february 2012 at 22:55

Dziś to już popij wodą.Dziecko wylało się z kapielą.Przemysł ,handel tzw. rodzimy legł w gruzy z ogromną pomocą społeczeństwa z powodu jego bemyślnego egoizmu i braku świadomości społecznej.Naród który nie chroni własnego rynku traci pracę bez pracy brak kasy bez kasy nic nie kupi i koło się zamyka.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register