ona
przez siedem sekund
rzeczywista
na wyciągnięcie ręki
radosna uśmiechnięta
bardziej
kiedykolwiek
nie widzi
on
pogrążony w rozmowie
śledzi
pilnuje wzrokiem
ruch najmniejszy
słów dźwięki
falowanie włosów
ona
nieświadoma istnienia
wesoła
nie zna imienia
beztroska
on
wymusza obojętność
ostentacyjnie
na przekór
unika spotkania
udawajmy
w tej grze nie ma wygranych...ktoś musi pierwszy pokazać karty ... ;) pozdrawiam :)
report
albo vabank super wiersz.
report
Budka Suflera śpiewała "jak na imię tej grze"
report