Dzień ciężki opadł z sił strudzony
topiąc w błękicie chwilę nieskożonej ciszy
spocząłem kroplą w twych alabastrowych dłoniach
każda rysa rozbija łzy wyrzeżbione życiem
Kobieto z dużymi oczami
siedzisz nie opodal mnie
i patrzysz....
,,Można odejść na zawsze
by stale być blisko''.
troszku mi zgrzyta "ciężki/strudzony" może "strudzony dzień opadł ciężko z sil", ładne zakończenie:))
report
Amazonko jak z tym słowem "nieskożonej" jest ? Wiersz udany moim zdaniem
report