18 august 2011

poetry

Alutka P
Alutka P

zdawałoby się czubek nosa wyżej głowy

takie szamotanie dla innych zwykłe
niezwykłe dla mnie
zboże wykłosiło się kilka lat temu
mak zgubił płatki wystarczył jeden podmuch

nie stój jak panna na wydaniu
i chciałby - i boi się
ciągle powtarzane ale
doprowadza do rozczłapania kapci


klon jest jaworem ty też mydleńcowaty
owoców dębu nie widać
kto za - kto przeciw
a ten znów się wstrzymał

mam być wyzwolona i uległa taki oksymoron
przy okazji przewieszam kolana przez ramię
samca nie uświadczysz - wyginęli

szkoda słów

intelektualiści zamknięci w teczce na zamek
klucz w drzwiach a na nikogo nie można liczyć
pluję kostkami lodu
nie połykam

ptasie mleczko istnieje tylko nikt nie nauczył się
jak wydoić ptaka

napis na murze zmusza mnie żebym głowę nosiła wysoko

wczorajsza chmura
przypomina mi żurawia a może
to paw
zawsze kojarzy się z piórem
resztę też tam mam

Kasiaballou vel Taki Tytoń
18 august 2011 at 18:13

kursywy mnie rozmontowały ;) dojenie ptaka zaje, zresztą całość in plus :)

report

Alutka P
18 august 2011 at 19:13

Kłaniam się nisko nosem do ziemi a lelek kozodój lata koło nosa:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register