15 august 2011

poetry

Alutka P
Alutka P

wydmuszki

w tym pokoju zrobiło się ciasno
to nas zabija znacznie później
podniesiesz rękę żeby oddać głos
wkładasz w moje usta
wyjmujesz kawałki szkła
 
podnieca cię myśl że zadrżę
i palcem dotknę niecierpliwie
podaję lód
zupełnie spokojnie wypalam okaryny
takie małe i czerwone

gabrysia cabaj
15 august 2011 at 17:08

wszystko tutaj gra - idealnie

report

Alutka P
18 august 2011 at 16:44

GLC - dziękuję

report

Michał
15 august 2011 at 17:59

nie zrozumiałem tego wiersza, nie widzę związków przyczynowych między frazami - i jak się mają do wczesniejszych zwrotek okaryny? dobrego dnia:)

report

Alutka P
18 august 2011 at 16:45

zadaj sobie pytanie jak obchodzić się z okaryną - do czego służy - jeżeli nic Ci do głowy nie przyjdzie - mówi się trudno i kocha się dalej - miłego

report

gabrysia cabaj
16 august 2011 at 08:26

pewnie przerzutnie trochę zaciemniają przekaz

report

Alutka P
18 august 2011 at 16:46

może :)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
16 august 2011 at 09:13

Zmysłowo, a jednocześnie wieje chłodem.. Brak harmonii rodzi relacje, które się wzajemnie znoszą. Bilans zysków i strat. Ot, życie.

report

Alutka P
18 august 2011 at 16:46

Kobieta zmienną jest ;)

report

Ustinja21
16 august 2011 at 16:51

Na okarynie się gra - aluzja wydmuszki? Ostatnie dwa wersy mi nie stroją albo ja się mylę.

report

Alutka P
18 august 2011 at 16:47

Jeżeli nie stroją - czytaj bez - Pozdrawiam

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register