29 july 2011

poetry

Alutka P
Alutka P

kierunek

za dużo złości
we mnie budzi się ciemność
do pętli chciałam
ktoś zwinął tory
raz na zawsze
trudno się dochodzi do wiedzy
/nawet czytanie bywa okrutne/
 
poranki z ostrym bólem i słońcem
może warto
nie znam zasad
dookoła roszady
 
tłumaczę
 
od strony która zawsze z tyłu
kłamstwo
chodzi w krótkich majtkach
uważaj
potrafię dać w szczękę
na dzień dobry
wieszam kolejne dni
połatane myśli
bliżej
 
pieklę się w pętli

Wieśniak M
29 july 2011 at 17:23

Ach te poranki, kiedy nie ma gdzie pójść bo wszystkie drzwi przed nosem.Ma człowiek ochotę zawinąć w jakiś kaftan bezpieczeństwa ;)

report

Alutka P
29 july 2011 at 17:41

W.M - kaftan to dobra rzecz - można by rzec niezbędna :)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
29 july 2011 at 20:02

nie podoba mi się - wiesz, co :(

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register