7 july 2011

poetry

Alutka P
Alutka P

Sclerosis multiplex

rozrzucone dni
przechodzą w podobieństwo
kolejnych nie pozbieram
 
mięśnie twardnieją
na dłużej
przez chwilę
mim ulicznego teatru
występ
rozbieganych oczu
zaćmienie
 
wytłuczone wszystkie szklanki
na podłodze nierówny sufit
wstydzisz się bardziej
udajesz pijanego
 
matka chroniła do śmierci
nieprzystosowany
na dodatek uparty osioł
może dlatego
jeszcze nakręcony chodzisz

Kasiaballou vel Taki Tytoń
7 july 2011 at 08:32

w innej wersyfikacji; ja wiem, Alutko, że notoryczne rwanie wersów, to Twoja maniera, ale uwierz - czasem warto poeksperymentować, tak nawet dla zabawy - z formą, zwłaszcza, że treść warta wczytania. nie marudzę z czepialstwa - wysyłam sygnał Autorce; Autorko, w Twoich wierszach zbyt często się jąkam i potykam. narzucasz pauzy i tracisz na płynności. msz rzecz jasna :) pozdrawiam :)

report

Alutka P
7 july 2011 at 16:40

Kaś już piszę trochę inaczej - ale jeszcze wiele tekstów (nazwanych przez innych - krawatowym zapisem - szaliczkiem - warkoczykiem - i dotkniętym enterozą - mam zamiar zamieścić na tym portalu:) Proszę tylko o cierpliwe poczytanie - otwarcie się na zapis wbrew ogólnie przyjętym kanonom - postaram się zaciekawić zazębianiem wersów no i treścią :) Czasami udaje się mnie przekonać innych, że taki zapis może dobrze funkcjonować i łączyć się z moją skromną osobą ;) Forma która się do mnie przyczepiła nie jest wydumaniem z mojej strony - tak mi się pisało - to wszystko co mam na swoją obronę - pozdrawiam serdecznie

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
7 july 2011 at 19:05

spox :) pozdrówki :)

report

Alutka P
7 july 2011 at 19:17

uff - spox - to spox ;) Pozdrowczyk

report

Jarosław Jabrzemski
7 july 2011 at 19:26

Toż to muszka ledwie, żaden krawat.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register