7 january 2012

poetry

milena
milena

instynkt

odruch
jak tik
nerwowo wyczekuję
telefon nie dzwoni
rozpaczliwie pragnęłam
i mam
brak spokoju
jestem matką nicponia
który mnie bierze na ręce
to nic że chce parę złotych
jedno spojrzenie
jestem jego

Magdala
7 january 2012 at 17:57

tak to jest z nicponiami :))))

report

milena
7 january 2012 at 19:22

ano! myślę o Twoich sugestiach, dzięki :))))

report

q
7 january 2012 at 18:22

wspaniale o relacjach i więzi!

report

milena
7 january 2012 at 19:42

więź chyba najsilniejsza z możliwych; dziękuję za przeczytanie :))

report

Wieśniak M
7 january 2012 at 18:26

zawód -mama- wybrałam sama/ roboty nie rzucę/ nawet gdy czasem, ale tylko czasem smucę:))))

report

milena
7 january 2012 at 19:33

nie tak całkiem sama :))))) dzięki W :))

report

Spółka
7 january 2012 at 19:18

:))) podoba się.

report

milena
7 january 2012 at 20:42

cieszę się, pozdrawiam :))

report

Sara
7 january 2012 at 19:37

:)))

report

Drwal
7 january 2012 at 20:12

dobrze że wiesz, fajny temat i niebanalnie przedstawiony / to samo córki robią z ojcami, ba jeszcze to one są noszone

report

milena
7 january 2012 at 20:43

dziękuję;

report

hossa
7 january 2012 at 20:15

:)

report

ike
7 january 2012 at 21:09

sroczka kaszkę gotowała :) /// a jednego tylko miała /// cztery piórka mu oddała /// bo inaczej nie umiała :); eh, kwoczko -zielonooczko :)

report

milena
7 january 2012 at 21:12

dlaczego cztery ? :)

report

ike
7 january 2012 at 21:21

bo to była taka sroczka :)

report

lajana
7 january 2012 at 22:50

Pozazdrościć! Zaraz będę mieć doła, ale córeńka też ma swoje zalety, szczególnie, jak chce wyciągnąć na zakupy. ;-)

report

milena
7 january 2012 at 22:54

lajano, instynkt! często wprowadza w stany nie do pozazdroszczenia:))

report

babuszka
8 january 2012 at 01:41

.z nicponiami tak bywa ..i nie .jeden zazdrości że nigdy z nicponiem się nie gości ..mam takich 3 sztuki ..

report

milena
8 january 2012 at 08:32

mam wrażenie że mój jeden wystarczy za trzech;"nicpoń" trochę z przymrużeniem oka no i nie wyobrażam sobie, aby go nie było.. dzięki babuszko za czytanie, pozdrawiam :))

report

Teresa Tomys
8 january 2012 at 17:22

a kto tak może? Oczywiście - matka! Dobre spojrzenie i tekst! Pozdr

report

Tina Landryna
8 january 2012 at 18:26

wprawdzie to świstaki ale moze być

report

milena
8 january 2012 at 18:55

Dzięki Tino, świstakujesz dziś nieźle! :))

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
9 january 2012 at 21:29

bardzo fajnie ujete :)

report

milena
9 january 2012 at 21:46

TzsC ; pozdrawiam i dziękuję za wizytę pod wierszem:)

report

Ania Ostrowska
9 january 2012 at 21:37

przenikliwe, bez czułostkowości, bardzo na "tak" - a życie dopisuje ciąg dalszy; ledwo podrośnie się wyprowadza, upragniony święty spokój dzwoni ciszą, nadsłuchujesz może dziś zadzwoni - i tak dalej :) Pozdrawiam serdecznie

report

milena
9 january 2012 at 21:45

Aniu, nie potrafię pisać wierszy, tylko jeśli emocja jest najprawdziwsza coś składa mi się w słowa; dziękuję:)

report

Ania Ostrowska
9 january 2012 at 21:46

to piękna definicja tworzenia, mileno, nie potrzeba lepszej :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register