ALL WORKS Poetry (21)
About me Friends (27)

16 january 2013

poetry

ike
ike

jedź na jeżu

kulbaczyła hossa jeża
chociaż kąsał niemożebnie
i zupełnie nie dowierzał
że mu ktoś na grzbiecie siednie

lecz wytrawna amazonka
dzierżąc palcat w silnej dłoni
za nic miała bunt stworzonka 
jeż nie umiał się obronić 

już dosiadła ściąga wodze
stępa rusza kłus wymusza
ostrogami bodzie srodze
piekła nie ma hulaj dusza

myślałby kto że bezkarnie
jeżyk stał się łatwym łupem
choć pod hossą skończył marnie
zdążył wbić trzy kolce w dupę

deRuda
16 january 2013 at 22:11

auć auć auć ;)))

report

Hania
16 january 2013 at 22:12

ślicznie. tak jak obiecałes ...tak wyszło...

report

jeśli tylko
16 january 2013 at 22:15

:))

report

hossa
17 january 2013 at 08:24

ha :) napisałeś wreszcie wiersza:) ale w kwestii merytorycznej stanowczo zaprotestuję, nigdy, ale to przenigdy ( może jeden raz , ale to się nie liczy, bo to nie jeż był, a jeżyca wykorzystywaczka ) hossa nie używała ani ciutki ostrogi, chociaż kolce w du.pie miewała i to wielkie i długie jak iglica pałacu kultury :) heh, ależ mi czasem tych koni brakuje. hm, trza by dźwigu coby by mnie teraz na siodło posadzić;d Baj, baj sprytności ciała ;d Dzięki za podpięcie:)

report

.
17 january 2013 at 10:04

:))

report

Bazyliszek
17 january 2013 at 21:54

no tak to jest gdy na oklep:))))a to hossa na konikach, no prosze, ja ponad 13 lat:)))

report

oczy jak pustynia
18 january 2013 at 08:20

Czego to Poeci nie wymyślą:-). fajne.

report

Alutka P
18 january 2013 at 11:30

:)

report

Nevly
18 january 2013 at 11:32

heh ;)

report

ezo**
18 january 2013 at 20:20

yupi aj ej :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register